inezgard: (read in order to live)

o książkach )


inezgard: (people say)
I kolejne meme o czytaniu w 2010.

czytane w 2010 )
inezgard: (read in order to live)
Trzeba w końcu podsumować 2010. Na razie meme, wnioski może wyciągnę, jak skończę:)

lego ergo sum )
inezgard: (librarians after dark)
Giles: Xander, don't speak Latin in front of the books.

(BtVS 4x17 Superstar)
inezgard: (read in order to live)
"There was no end to time. But you come to the end of yourself, and time runs on, and leaves you."

Lois McMaster Bujold, A Civil Campaign
inezgard: (read in order to live)
Koniec samotności, nowa współlokatorka przyjechała!

nowa )

Ona też mnie demoralizuje. Czyta właśnie 20 tom Sagi o Ludziach Lodu i mam ochotę na powtórkę.
Czwartą czy piątą...
Tak, przeczytałam 47 tomów Sagi. I 15 o Czarnoksiężniku. I większość Opowieści. (I odpadłam w połowie Królestwa Światła.)
Jestem biblioholiczką, mogło być gorzej:D



Głos z podziemi

Thursday, July 16th, 2009 12:03
inezgard: (Default)
1. Chyba koniec problemów mieszkaniowych!:)
Znalazłam współlokatorkę:)
Nie tylko nie muszę szukać mieszkania - nie muszę się też przeprowadzać! Mogę siedzieć w swoich lochach aż [personal profile] eartha_endogan wróci.
Karolina zaczyna studia w październiku i nieźle się zapowiada: pozytywnie zareagowała na plakat z House MD i Pottera na półce. Da się wychować:P

2. Kryzys czytelniczy i serialowy i w ogóle.
Nie ma Earthy, a ja nadal nadal nie mogę się przestawić na samotne oglądanie wszystkiego. Może spróbuję się tu wyżywać?:)

3. Czytam powoli Hyperiona. Jest dobrze, ale na raz wchodzą co najwyzej dwa rozdziały. Co ze mną?

4. Łatwiej wchodzą fanfiki - ale nie mogę już patrzeć na ogólną reakcję na Torchwood: albo się obrażają, albo są emo. Chyba wrócę do snarry, tam już są dawno po tej fazie:)

5. O właśnie, dlaczego ja nie widzę prawie żadnej reakcji na HBP? Znudzili się czy nie ma o czym pisać (i od kiedy jest to powód do niepisania w necie?)?




Blok piszącego

Wednesday, October 22nd, 2008 17:15
inezgard: (read in order to live)
[Error: unknown template qotd]
Ach, ukrywanie książek przed rodzicami... To były czasy:D

W skrócie: musiałam ukrywać każdą książkę, którą czytałam zamiast się uczyć. Przynajmniej ich zdaniem, bo ja uważałam czytanie nawet najgłupszego romansu za ważniejsze od nauki. I nadal mam wrażenie, że więcej się nauczyłam w ten sposób.

A gdyby spróbować znaleźć parę przykładów...
Na pewno "Saga o Ludziach Lodu" i wszystkie kolejne książki Margit Sandemo. Jak to rodzice, uważali, ze mając 12 lat nie powinnam czytać romansów ze scenami erotycznymi. Ale co tam "sceny", mnie interesowała akcja! Magia, przygody, ludzie! Nieważne, gdzie schowali kolejny tom - zawsze udawało mi się go dorwać i przeczytać.

A potem - to już na etapie "Sagi o Czarnoksiężniku" - sama zaczęłam kupować kolejne książki i przeszliśmy do etapu wyścigów: kto pierwszy dowie się, co dalej.
Ten motyw powtarzał się przy okazji kolejnych tomów w każdym innym cyklu, który czytaliśmy. Chociaż tu już bardziej denerwujące było czekanie, aż będzie można spokojnie omówić książkę bez spoilerowania.

Teraz też by się coś znalazło: mam słabość do fanfików, o których moi rodzice zdecydowanie nie powinni wiedzieć.
inezgard: (Default)
Forum Avalon znów działa!!!

Dawno, dawno temu - zanim usłyszłam o LJu, a nawet fanfikach - moim miejscem w sieci było książkowe forum Avalon. Grupa przyjaciół, dyskusje o wszystkim, szalone nocne czaty - wiadomo.

Potem forum nieco zamarło, a ja... nieważne, na szczęście nikt nie wiedział.

Ale kiedy pewnego dnia forum całkiem zniknęło z sieci, zabolało. Mogłam nie pisać postów, ale to nadal była ważna część mojego życia. Nie mogłam uwierzyć, że te wszystkie wspaniałe recenzje i dyskusje przepadły. Przecież mówi się, że w internecie nic nie ginie!
No i to jednak prawda. Avalon wrócił. A ja wracam na naszą książkową wyspę jabłek.

I zapraszam wszystkich miłośników literatury: Forum Avalon.

(no subject)

Wednesday, July 4th, 2007 14:16
inezgard: (roy dupuis)
Po emocjonalnej huśtawce wywołanej fikatonem potrzebowałam czegoś innego. Tylko czego? Każdy inny fanfik to lawina skojarzeń. Po przejrzeniu programu telewizyjnego - jeszcze gorzej: powtarzają mój ukochany serial "Nikita". Ale: o 15, kiedy jestem w pracy, na TVN7, którego nie mam, no i w koszmarnym tłumaczeniu. Niedobrze.

Na szczęście mam jeszcze książki:) Trafiło ma kryminały Joe Alexa, powtórka "Zmąconego spokoju Pani Labiryntu" . Klasyczna zagadka kryminalna w starym angielskim stylu. Przyjemne, lekkie, rozrywkowe. Tylko ma problem z typowym zakończeniem.  Czy oni zawsze popełniają samobójstwo, kiedy Joe udowodni im winę? Jak on to znosi?! :)

Hm, powtórki "Nikity" nie zobaczę...  Chociaż oglądać to wolałabym Michaela <rozmarza się>. Ciekawe, czy są jakieś dobre fanfiki do LFN...
Page generated Friday, July 21st, 2017 18:49
Powered by Dreamwidth Studios